O naturalnej misji jednoczenia Polaków

29.12.2021

Z ks. Marianem Burniakiem rozmawia Kamila Kowalska

Jest Ksiądz jednym ze współzałożycieli Związku Polaków we Włoszech i zarazem jego Prezesem Honorowym. Misja jednoczenia Polaków i bliskiego z nimi kontaktu była dla Księdza zawsze ważna.

To nadal jest najważniejsze. Chodzi o to, by Polacy przebywający na emigracji, a w tym przypadku we Włoszech, czuli ze sobą jedność. By się wspierali, wspólnie coś organizowali. By po prostu byli ze sobą.

Od którego roku opiekuje się Ksiądz Polonią we Włoszech?

Oficjalnie byłem duszpasterzem Polaków we Włoszech w latach 1970–2003, ale Polonię włoską znałem dużo wcześniej. Jestem w Rzymie od 1961 roku i już w latach ’60 jeździłem po różnych włoskich miastach z posługą Rodakom. Widziałem, jakie to było dla nich ważne, spotkać się z innym Polakiem, porozmawiać po polsku, podzielić się informacjami z Emigracji i z Ojczyzny. W tym celu m.in. w 1984 roku rozpocząłem wydawanie biuletynu „Duszpasterz Polaków we Włoszech” – by był dostęp do informacji, do języka.

Odegrał Ksiądz bardzo ważną rolę przy tworzeniu się Związku Polaków we Włoszech. Kiedy i gdzie narodził się pomysł powołania tego typu organizacji wśród Polonii włoskiej? I jak tworzyły się ramy organizacyjne Związku?

Wszyscy wiedzieli, że ja dobrze znałem Polaków we Włoszech, jeżdżąc do nich przy okazji odprawiania nabożeństw, świąt, udzielania sakramentów. W którymś momencie okazało się, że istnieje potrzeba stworzenia „jednego głosu”, którym mówiłaby Polonia włoska. Zgłosili się do mnie Jarosław Reszczyński – kierownik Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Rzymie i Gerard Pokruszyński – konsul generalny RP w Mediolanie i zapytali, co myślę na temat powołania jednej, nadrzędnej organizacji Polonii włoskiej.

Już wtedy było kilka stowarzyszeń polonijnych, działających w różnych regionach Włoch. Było też wielu Po-laków zaangażowanych w działalność polonijną, ale nie wszyscy się znali, nie było zbyt dużej współpracy. Doszedłem do wniosku, że to doskonały pomysł, i chyba też dobry moment, by spróbować w końcu stworzyć we Włoszech „polską jedność” w sensie dużej organizacji. Zobowiązałem się, że porozmawiam o tym z Polakami podczas kolejnych wizyt duszpasterskich i jeśli będzie ogólnie taka wola, to pomogę w stworzeniu Związku Polaków we Włoszech. I tak się stało.

Jakie były początki ZPwW?

Pierwsze spotkanie Polonii włoskiej odbyło się w dn. 18 i 19 marca 1995 roku w Tortoreto Lido, nad Adriatykiem. Wzięło w nim udział ponad 70 osób, które reprezentowały prawie wszystkie istniejące wtedy środowiska polonijne we Włoszech.

To był ogromny sukces i bardzo dobry znak. W wyniku dwudniowych obrad podjęto decyzję o stworzeniu wspólnej, ogólnokrajowej organizacji reprezentującej Polaków wobec władz polskich i włoskich, której celem byłoby wzmacnianie poczucia wspólnoty wśród członków Polonii na Półwyspie Apenińskim. Zdecydowano też, by od razu rozpocząć wydawanie Biuletynu Informacyjnego, którego pierwszy numer wyszedł jeszcze w październiku tego samego roku.

Związek Polaków we Włoszech został formalnie zarejestrowany po dru- gim spotkaniu Polonii, które odbyło się w dn. 16 i 17 marca 1996 roku w Domu Polskim w Rzymie. Wtedy też wybrano pierwsze władze organizacji: przewodniczącym Rady naczelnej ZPwW został Mieczysław Rasiej z Ogniska Polskiego w Turynie, na jego zastępców powołano Stanisława Augusta Morawskiego z Rzymu i Marię Gratkowską-Scarlini z Florencji. Ja zostałem sekretarzem generalnym tej organizacji. W listopadzie 1996 roku zarejestrowano też, jako organ prasowy nowo powstałego Związku, Biuletyn Informacyjny „Polonia Włoska”. Jego celem było informowanie o życiu polonijnym w poszczególnym regionach Włoch, o ważnych dla Polonii wydarzeniach, a także przybliżanie Włochom kultury i rzeczywistości polskiej, czemu służyło dedykowanie kilku stron czasopisma w języku włoskim.

Teraz, w perspektywie ćwierćwiecza działalności Związku, jak widzi Ksiądz jego przyszłość? Jaka jest dzisiaj rola organizacji polonijnych?

Mogę tylko cieszyć się z tego, że Związek Polaków we Włoszech świętuje właśnie 25 lat działalności. I nadal obradujemy co roku w tym samym miejscu, w którym zdecydowano o jego powstaniu. Dalej też ukazuje się Biuletyn Informacyjny „Polonia Włoska”. To są osiągnięcia, o których nie można zapominać.

Oczywiście, jak wszędzie, w każdej sytuacji, również Związek Polaków we Włoszech miał lepsze i gorsze chwile. Ale ważnym jest przede wszystkim to, że trwa nadal, a w jego skład wchodzi ponad dwadzieścia organizacji z całych Włoch. Ważnym jest też, że wciąż zabiera wspólny polski głos na temat istotnych spraw dotyczących polskości, które dzieją się we Włoszech.

Z całą pewnością Związkowi Polaków we Włoszech potrzeba nowych, młodszych członków, którzy wesprą organizację w dalszej realizacji jej celów. Czasy się zmieniły, może nieco inna jest dziś rola organizacji. Ale na pewno tak samo, jak zawsze, ważne jest bycie razem wszystkich Polaków, ich wspólne inicjatywy, rozmowy. ZPwW właśnie na tym chciał zawsze budować swoją misję – na jednoczeniu Polaków.

Dziękuję Księdzu za rozmowę.




Fot. Francesca Leonardi




senat_polonia_2025

ZADANIE DOFINANSOWANE W RAMACH SPRAWOWANIA OPIEKI

SENATU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

NAD POLONIĄ I POLAKAMI ZA GRANICĄ W 2025 ROKU