Otrzymałem z Argentyny od Pana Artura Hanula z redakcji „Family News Service”, wywiad z prof. Jose Skowron Posluzna, który z wdzięcznością zamieszczam. Rzadko dochodzą do nas wiadomości z Ameryki Południowej, korzystam więc z okazji, aby przytoczyć kilka wydarzeń z życia bardzo licznej Polonii w Argentynie i naszych wspólnych kontaktów na przestrzeni lat.
W latach 90-tych na terenie Ameryki Południowej działała założona w 1993 roku Unia Stowarzyszeń i Organizacji Polonijnych Ameryki Łacińskiej (USOPAŁ). W 1997 roku, Senat Republiki Argentyny organizował wtedy wraz z USOPAŁ-em na terenie całego kraju uroczystości 100-lecia Osadnictwa Polskiego w Argentynie. Na zaproszenie obu organizatorów przybyła do Argentyny delegacja w składzie; szef Kancelarii Senatu RP minister Jan Kołtun, prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”, prof. Andrzej Stelmachowski, biskup Zygmunt Kamiński oraz prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej Andrzej Garlicki. W delegacji miałem zaszczyt uczestniczyć jako prezes Zrzeszenia Organizacji Polonijnych w Szwecji. Uroczystości trwały przeszło tydzień, obchodzone w wielu miastach prowincji Misiones zakładanych przez przybyłych głównie z Galicji Polaków, w czasie których odbywały się odsłonięcia pomników i tablic upamiętniających 100-lecie osadnictwa polskiego w Argentynie. W czasie podróży po Argentynie odwiedziliśmy m.in. miasto Obera, a tam Konsulat Honorowy RP i wspomniany w przytoczonym artykule Dom Polski. .
Ostatnio bardzo ożywiły się kontakty z argentyńską Polonią dzięki osobistemu zaangażowaniu prof. José Skowrona Posluzna, wiceprezesa Stowarzyszenia Kulturalnego Argentyńsko-Polskiego ACAP i jednocześnie wiceprezesa Klubu Unii Europejskiej w Argentynie, który w sierpniu 2023 roku przybył do Wrocławia na XXI Światowe Letnie Igrzyska Polonijne. Mieliśmy okazję spotkać się dzięki inicjatywie Tomasza Różniaka, prezesa Zarządu Krajowego Stowarzyszenia „Wspólnota Polska”. W maju br. prof. José Skowrona Posluzna, złożył służbową wizytę w Polsce i w Szwecji. W Warszawie spotkał się z przewodniczącym Zarządu Krajowego Wspólnoty Tomaszem Różniakiem i członkiem Zarządu Zenką Bańkowską. Omówiono plany współpracy obu organizacji na lata 2024 i 2025, w tym projekt otwarcia biblioteki polskiej im. Wisławy Szymborskiej w Domu Polskim w Obera, w stanie Missiones. Kolejnymi punktami wizyty były spotkania - z doradcą Marszałek Senatu RP ds. Polonii i Polaków za granicą Robertem Tyszkiewiczem oraz wicedyrektorem Departamentu Współpracy z Polonią i Polakami za Granicą Ministerstwa Spraw Zagranicznych Agnieszką Wielowieyską.
Redakcja tekstu: Tadeusz A. Pilat – Rada Polonii Świata
Na podstawie: http://www.wspolnotapolska.org.pl/wiadomosci.php?id=8848
Dzień Osadnictwa Polskiego w Argentynie
Zakończyły się tygodniowe obchody Dnia Osadnika Polskiego w Argentynie - święta jedynego w skali światowej. W niedzielę 9 czerwca potomkowie Polaków zakończyli doroczne świętowanie Dnia Osadnika Polskiego - argentyńskiego święta narodowego. „Na pewno będziemy upamiętniać wszystko, co pierwsze pokolenia rodzin polskich zrobiły w Argentynie. Ten Dzień Osadnika Polskiego jest dla mnie bardzo ważny, sentymentalny” - powiedział redakcji Family News Service prof. José Skowron-Posluszna, potomek pierwszego pokolenia Polaków, które przyjechało około 100 lat temu do prowincji Misiones w Argentynie.
Rozmówca redakcji Family News Service zaznaczył, że Argentyna to jedyny kraj na świecie, w którym obchodzi się Dzień Osadnika Polskiego jako święto narodowe. Upamiętnia on przybycie w 1897 r. pierwszych 11 rodzin do prowincji Misiones, w tym 6 z ziem polskich. Prowincja Misiones potrzebowała ludzi do pracy. Związek Polaków w Argentynie od 1995 roku, na 100-lecie przybycia pierwszych osadników, zabiegał w argentyńskim parlamencie o ustanowienie takiego dnia. W dniu 6 grudnia 1995 r. Senat Argentyny ogłosił ustawę nr 24601, ustanawiającą dzień 8 czerwca każdego roku Dniem Osadnika Polskiego, aby uczcić pamięć o tych, którzy wytrwałością i poświęceniem skutecznie przyczynili się do współtworzenia historii Argentyny. Prof. José Skowron-Posluszna jest wiceprezesem Stowarzyszenia Kulturalnego Argentyńsko-Polskiego ACAP oraz wiceprezesem Klubu Unii Europejskiej w Argentynie. Czuje się Argentyńczykiem, ale podobnie jak setki tysięcy mieszkańców tego państwa nie zapomina o polskim pochodzeniu. „Mój pierwszy język to był polski” - podkreślił, wspominając czasy spędzone w domu rodzinnym, gdzie mówiło się po polsku. Po ukończeniu gimnazjum prof. Skowron-Posluszna udał się na studia na Uniwersytecie w Buenos Aires. Odwiedza Polskę, w tym Kraków - rodzinne miasto ojca.
Związek Polaków w Oberá, w prowincji Misiones prowadzi Dom Polski zbudowany w stylu zakopiańskim. Do dzisiaj Polacy tam się spotykają, zwłaszcza przy okazji rocznic i świąt. Z okazji Dnia Osadnika Polskiego organizowane są również okolicznościowe nabożeństwa. W świętowanie włączają się przedstawiciele innych nacji zamieszkujących Argentynę. „Wszystkie organizacje polskie i argentyńskie świętują ten dzień Polaków” - zaznaczył profesor. W tym roku uroczyste obchody w ambasadzie polskiej w Argentynie, w kościele oraz w Domu Polskim zaplanowano na 8 i 9 czerwca. Już w piątek, 7 czerwca w parlamencie w Buenos Aires była wystawa zdjęć z polskimi emigrantami zorganizowana przez parlament i ambasadę RP. Obchody zaczęły się nawet wcześniej i w sumie trwały tydzień.
Największa grupa emigrantów z Polski przybyła do Misiones w okresie międzywojennym. Było to ok. 13 tysięcy rodzin polskich. „Moi rodzice i dziadkowie przyjechali w tym czasie do Misiones i zaczynali tam pracę” - wspominał profesor. Życie w tak odmiennym niż Polska miejscu, nie było łatwe.
„Po pierwsze klimat tropikalny i ’Jungla’ (dżungla). Tutaj jest bardzo ciepło, pada deszcz i występuje znaczna wilgoć. Polacy musieli wchodzić do dżungli, nie było drogi. Zrobili ścieżki. Do dzisiaj jeszcze istnieją dwie małe drogi, które się nazywają Ścieżka Polska i Ścieżka Galicja” - poinformował potomek polskich emigrantów. „Dziś jedna czwarta Misiones to ludzie polskiego pochodzenia” - dodał rozmówca redakcji Family News Service.
Argentyna docenia wkład Polaków w rozwój gospodarczy regionu. Polacy wnieśli ogromny wkład w rozwój Misiones. Największą firmą produkującą yerba mate w Argentynie jest Amanda. Jan Szychowski to twórca polsko-argentyńskiej rodziny yerba mate.
Polscy osadnicy byli pionierami w rozwoju przemysłu herbacianego, tworząc najpierw plantacje herbaty, następnie zakłady przemysłowe, aż w końcu przyczynili się do eksportu gotowego produktu. Obecnie w prowincji Misiones uprawia się ok. 38 tys. hektarów herbaty, ok. 90 tys. ton przeznacza się na eksport, co stanowi 95 proc. produkcji. Znaczny wkład w rozwój tej branży na tym terenie mają właśnie Polacy i ich potomkowie. Jest wiele przedsiębiorstw herbacianych w Argentynie, które są w rękach potomków Polaków. „To jest bardzo ważne dla Argentyny, ale trzeba pamiętać, że jak Polacy przyjechali, nie znali języka, nie było możliwości kontaktu z ludźmi, nie było dróg, szpitali, niezbędnej infrastruktury” - dodał prof. José Skowron-Posluszna, wspominając trudne początki.
Jak poinformował potomek Polaków, „w Misiones mieszka obecnie ok. 300 tysięcy osób polskiego pochodzenia. W całej Argentynie, w miejscowościach takich jak Cordoba, Chaco, Buenos Aires, Comodoro Rivadavia to ok. 500 tys.”. Od początku swojego pobytu na ziemi argentyńskiej Polacy stawiali w swoich rodzinach na religię i edukację. „Dzisiaj jest wielu inżynierów, polityków, doktorów polskiego pochodzenia. Trzecie pokolenie jeszcze trochę mówi po polsku, choć czują się Argentyńczykami, ale nigdy nie zapominają o swoich korzeniach” - zaznaczył profesor. Podkreślił, że „wiele młodych osób wyjeżdża do Polski. Szukają miejsc, gdzie urodzili się ich dziadkowie. Chcą wiedzieć, skąd pochodzą”. W 1997 r. potomkowie Polaków mieli okazję spotkać się ze św. Janem Pawłem II w Krakowie.
Redakcja tekstu i zdjęcia: Family News Service
Zdjęcia archiwalne: prywatne archiwum prof. José Skowron-Posluszna





